Złoty zapach Beskidzkiej jesieni

Ustroń - Wisła i z powrotem górami do Ustronia. O takiej trasie marzyłem od kilku lat, pytając, analizując mapy tamtych terenów. Miałem nawet możliwość cząstkowego sprawdzenia tej trasy samochodem. Zawsze jednak coś stało na przeszkodzie. A to pogoda, a to brak noclegu czy kompana, który mnie jednocześnie asekuruje, pomaga na tego typu wyjazdach.

Tutaj muszę wspomnieć, że jeszcze do zeszłego roku, żeby móc pojeździć po beskidzkich górkach, musiałem poświęcić dwa dni na dojazd i powrót, gdyż musiałem z domu wyjechać na rowerze no i na rowerze powrócić.

Po zeszłorocznej udanej akcji zbiórkowej 1% udało się zakupić składany rower trójkołowy, który mogę zabrać do pociągu, autobusu, samochodu REWELACJA :) Poniżej prezentuję fotogalerię autorstwa Łukasz Wawrziczek, który towarzyszy mi w tego typu wyprawach, jednocześnie pomagając mi w podbramkowych sytuacjach... :)

PS.
    Pod adresem www.youtube.com/watch?v=hUxp2myktp0 prezentuje film Łukasza, a jeśli cierpliwości nie braknie i wena twórcza dopisze to zapraszam wkrótce na filmik mojego autorstwa... :)

Jednak udało mi się coś tam zmontować, a jak mi to wyszło oceńcie sami... :)

Fot. Łukasza Wawrziczaka
Data publikacji: 11-2015

Współpraca i reklama

W tym miejscu znajdują się banery do instytucji, firm, Osób prywatnych, które mnie w taki czy inny sposób wspierają...

Jeśli chcesz dołączyć do tego działu, to daj znać, napisz do mnie :) Kontakt